Forum o powiększaniu penisa i potencji.
![]() ![]() |
7.12.2008, 0:17
Post
#1
|
|
|
Kasanova ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Root Admin Postów: 177 Dołączył: 21-08 07 Skąd: Poznań Użytkownik nr: 3 |
Sylwia
Na imię było jej Sylwia, miała osiemnaście lat i to był jej pierwszy samodzielny wyjazd na wakacje. Poznaliśmy się na polu namiotowym, ona była z koleżanką, a ja z Jankiem, moim starszym bratem. Wieczorem siedzieliśmy we czwórkę przy ognisku popijając wino. Szybko zrobiło się nam ciepło i wesoło. Zośka, koleżanka Sylwii tuliła się do Janka i nietrudno było przewidzieć, co będzie dalej. Widziałem jak bardzo chcą być sami, więc mrugnąłem do Sylwii i zaproponowałem spacer we dwoje. Zgodziła się chętnie, zarzuciła kurtkę na ramiona, ja wziąłem latarkę z namiotu i poszliśmy na plażę. Kiedy usiedliśmy w pustym koszu, Sylwia powiedziała: Jak tu cicho... Pocałuj mnie! Jej usta były wilgotne i miękkie i pachniały świeżością. Niestety, skończyło się tylko na pocałunkach i wkrótce wróciliśmy do obozowiska. Tak jak przypuszczałem, moje miejsce w namiocie było już zajęte. - Nie ma sprawy – powiedziała cicho Sylwia – możesz spać w moim namiocie... Chcesz? Pewnie że chciałem! Sylwia pierwsza weszła do środka. - Poczekaj chwilę – dodała – muszę się przecież przebrać! Usłyszałem jak układa się na materacu i zasuwa śpiwór. - Teraz możesz wejść... – powiedziała – jestem gotowa.... Po omacku wśliznąłem się do namiotu. Sylwia leżała nieruchomo, słyszałem tylko jej przyspieszony oddech... Z sąsiedniego namiotu rozległ się jęk, a potem krzyk Zośki. - Ja też tak chcę! – powiedziała nagle Sylwia – chodź do mnie... Nie myślałem, że pójdzie tak łatwo! Objęła mnie za szyję i zaczęła rozpinać mi koszulę. Za chwilę poczułem ciepłą dłoń na moim brzuchu. Odsunąłem śpiwór i włożyłem rękę do środka. Sylwia była naga, bez żadnego ciuszka. Zachłannie odkrywałem jej gorące ciało, a ona w tym czasie uwolniła mojego koguta i zaczęła go pieścić. Przysunąłem się bliżej i zabrałem się za jej jędrne piersi. Westchnęła głośno, a kiedy moja ręka zawędrowała pomiędzy jej nogi, cicho jęknęła. Była już bardzo podniecona i mój palec bez trudu zagłębił się w mokrej i gorącej dziurce. - Połóż się na mnie – szepnęła. Oparłem się na rękach i powoli opuściłem pomiędzy rozłożone nogi. Sylwia wzięła mojego koguta w rękę i przystawiła go do otwartej szparki. Popchnąłem i wjechałem do środka. Przez chwilę leżeliśmy bez ruchu, Sylwia drżała i oddychała szybko, a potem zaczęła poruszać biodrami. Materac był miękki, pupa Sylwii tonęła w nim i nie mogłem wejść zbyt głęboko. Zarzuciłem więc sobie jej nogi na ramiona i teraz dopiero się zaczęło! Sylwia jęczała pode mną wpijając palce w moje ramiona. Pędziłem coraz szybciej aż zaczęła krzyczeć i drapać mnie po plecach. Było super, ale ja nie chciałem tak od razu zostać tatusiem więc zwolniłem, a w końcu wyjąłem małego z przytulnego gniazdka. - Co się stało? – zapytała Sylwia zduszonym głosem – zrobiłam coś złego? - Jesteś wspaniała... tylko... no wiesz, boję się, żeby... - Biorę pigułki... Wdarłem się w nią z całej mocy i po kilkunastu ruchach wystrzeliłem, a ona szczytowała zaraz po mnie. Jej cipka oblała się gorącym sokiem i zacisnęła na moim rumaku. Ciężko dysząc wtuliłem twarz w jej piersi. Sylwia trzęsła się cała i dygotała, objęła mnie mocno i szepnęła do ucha: - Nigdy nie było mi tak dobrze... ale chciałabym jeszcze. Kochaj mnie... Naprężyła się i uniosła biodra do góry. Powiedziałem jej, żeby położyła się na brzuchu i podniosła tyłeczek. - Bardzo tak lubię – mruczała, kiedy jeździłem mokrym czubkiem po jej pośladkach. Mój członek był cały czas twardy, więc włożyłem go między miękkie poduszeczki, jeszcze głębiej niż poprzednio... - Kochaj mnie – powtórzyła – och, tak! Teraz trwało to trochę dłużej. Mogliśmy nacieszyć się sobą do woli. Próbowaliśmy różnych pozycji, ale Sylwii najbardziej podobało się kiedy klęczałem przed nią i trzymając jej biodra w górze pompowałem ile sił. - Ten drugi raz był jeszcze przyjemniejszy – przyznała się, kiedy odpoczywaliśmy leżąc obok siebie – czułam się, jakbym była zawieszona w powietrzu... Do końca pobytu nad morzem spaliśmy w jednym namiocie. Sylwia była niesamowita, każdej nocy wymyślała coś nowego i nie pozwalała mi tak szybko zasnąć. Płakała, kiedy musieliśmy się rozstać. Obiecałem, że ją odwiedzę i właśnie jutro wyjeżdżam żeby się z nią zobaczyć. Będziemy razem tylko dwa dni, ale potem ona przyjedzie do mnie na cały tydzień... |
|
|
|
13.12.2008, 19:03
Post
#2
|
|
|
Niezdecydowany ![]() Grupa: VIP Postów: 2 Dołączył: 7-09 07 Użytkownik nr: 401 Gadu-Gadu: 2 |
ok
|
|
|
|
20.03.2009, 15:14
Post
#3
|
|
|
Niezdecydowany ![]() Grupa: VIP Postów: 1 Dołączył: 6-02 09 Użytkownik nr: 25,193 Gadu-Gadu: 6548869 |
|
|
|
|
6.06.2009, 16:45
Post
#4
|
|
|
Niezdecydowany ![]() Grupa: VIP Postów: 7 Dołączył: 18-01 09 Skąd: Ciechanów Użytkownik nr: 24,455 Gadu-Gadu: 4429062 |
Ciekawe
|
|
|
|
5.07.2009, 11:39
Post
#5
|
|
|
Niezdecydowany ![]() Grupa: VIP Postów: 5 Dołączył: 13-12 07 Użytkownik nr: 6,906 |
|
|
|
|
25.08.2009, 11:16
Post
#6
|
|
|
Niezdecydowany ![]() Grupa: VIP Postów: 1 Dołączył: 7-04 09 Użytkownik nr: 27,048 |
|
|
|
|
![]() ![]() |
|
Wersja Lo-Fi | Aktualny czas: 11.03.2010, 21:25 |
|
|