Skocz do zawartości

Zdjęcie

Korepetycje z Chemii



  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1
Zenon

Zenon

    Kasanova

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPip
  • 177 postów
  • Gender:Male
  • Location:Poznań
Był maj, nastał gorący czas na polu i.. w szkole. Nikt nie myślał o nauce, wszyscy wyczekiwali już z utęsknieniem wakacji, a ja nadal nie mogłem przestać myśleć o tym, że zbliżające się wakacje prawdopodobnie spędzę nad książkami z chemii. Miałem zagrożenie i jedynym ratunkiem były jakieś korepetycje. Jak się później okazało nie były to byle jakie korepetycje. Wracając do domu zerwałem ogłoszenie ze słupa. Przeczytałem : "Doświadczona nauczycielka da korepetycje z chemii i fizyki." pomyślałem sobie, że to jedyna deska ratunku i będę musiał zainwestować w jakąś pomoc. Następnego dnia rano,zadzwoniłem. Odebrała kobieta, jej głos od razu wydał mi się bardzo kobiecy i wszystkiego mnie nauczy. Umówiłem się z nią na godzinę 18, była chętna i obiecała, że na pewno będę z lekcji zadowolony. Zapytałem cenę, odpowiedziała, że zobaczymy na miejscu. Punktualnie o 18 usłyszałem dzwonienie do drzwi. Już na początku wywarła dobre wrażenie, punktualna i konkretna. Otworzyłem drzwi i zobaczyłem piękną wysoką brunetkę, która była ubrana w białą wyjściową koszulę , czarną mini oraz brązowe stylowe klapki. Zaprosiłem ją do środka, przeszła koło mnie i od razu poczułem, że używa drogich, ostrych perfum. Stanęliśmy na klatce, pani rozglądnęła się i powiedziała : " ładny domek synku, mieszkasz sam ? ". Trochę mnie zamurowała jej szczerość, odpowiedziałem, że mieszkam z rodzicami ale wyjechali i możemy przejść do pokoju. Byłem lekko zdenerwowany bo nie sądziłem, że do mojego domu przyjdzie piękną , zadbana pani, której wiek określiłbym między 35 a 40 lat. Weszliśmy do mojego pokoju, pani korepetytorka dopiero wtedy stała się bardziej rozmowna.
-Mam na imię Klaudia.
-Marek.
-Z czego się przygotujemy ?
Wtedy popatrzyłem na jej wydatny biust i pomyślałem, że wolałbym pouczyć się czegoś innego niż nudnej chemii.
- Organiczna, pani Klaudio.
- Jesteś jakiś spięty ? Może usiądziemy ?
Nawet nie odpowiedziałem, a ona siedziała już na moim łóżku.
Popatrzyłem na jej długie nogi a mój penis gwałtownie zareagował. Widziałem, że znowu się nie skupie, że następnego dnia znowu nie będę przygotowany z chemii.
Otwarłem zeszyt i popatrzyłem na panią Klaudię tak jakbym chciał mieć tą lekcję już za sobą.
Ona zdjęła swoje klapeczki i stanęła.
- Przepraszam Marku ale zapomniałam zdjąć obuwie, mogę zostawić je przed pokojem ?
- Tak, proszę - odparłem.
Otworzyła drzwi , nachyliła się i położyła buty. Podczas tej czynności jej spódnica opięła się tak na pośladkach, że mój wzrok był dosłownie przylepiony do jej pupy. Nagle pani Klaudia się odwróciła i popatrzyła na mnie .
- Synku, co się tak przyglądasz ?
- Jest pani bardzo ładna, wykrztusiłem z siebie wiedząc, że z korepetycji nici.
Ona się podniosła, jak gdyby nigdy nic i usiadła. Zarzuciła nogę na nogę i zaczęła wertować książkę.. Nie mogłem oderwać wzroku z jej pięknych wypielęgnowanych stóp, czułem, że chętnie zwaliłbym sobie konia. Ona nagle popatrzyła na mnie wymownym wzrokiem.
-Przepraszam, nie chciałem. Odparłem przerażony wiedząc, że nowa nauczycielka pewnie zaraz wstanie i opuści mój pokój.
- Nic nie szkodzi, podobają ci się moje stopy ?
Nagle drgnąłem a moje ciało przebiegł dziwny dreszczyk.
- Tak, są bardzo kobiece.
- Jeśli chcesz to możesz je dotknąć, lubię to. - powiedziała Klaudia.
Nie myśląc już wcale nachyliłem się i zacząłem delikatne gładzić stopy mojej pani.
- Poliż je , powiedziała z uśmiechem.
Popatrzyłem na nią i zobaczyłem jak rozpina koszulkę, widziałem, że ta lekcja nie skończy się normalnie.
Zacząłem lizać jej delikatne stópki, mój fiut był już twardy jak skała. Popatrzyłem szybko na nią , ona rozpinała już spódniczkę, zacząłem posuwać się do góry, do jej cipki, miała tylko zostawiony mały paseczek, zacząłem penetrować językiem jej cipę, słyszałem jak jęczy i nakręcało mnie to jeszcze bardziej. Wstałem, i zacząłem lizać jej piersi, ona szybko rozpięła mi rozporek i delikatnie gładziła mi penisa. Szybko zdjęła także resztę garderoby i oboje byliśmy już zupełnie nadzy. Pani Klaudia znała się na rzeczy. Zsunęła się szybko z kanapy i zaczęła języczkiem muskać mojego wielkiego już ptaka. Poczuła, że zaraz wystrzelę więc z powrotem wróciła na łóżko, podniosła wysoko nogi i krzyknęła żebym dalej polizał jej cipkę i stopy.Po kilku minutach podniosłem się i zacząłem całować ją w usta, znowu poczułem ostry zapach perfum i nie wytrzymałem, musiałem w nią wejść. Rżnąłem ją mocno, była niewyżyta, myślałem, że nie wytrzymam i wystrzelę jej w cipce. Ona jednak, nagle się odsunęła i mruknęła.
Złociutki spuść mi się na twarz. Klęknęła przede mną i zaczęła gwałtownie ssać mojego czerwonego penisa. Nagłe, w momencie wystrzeliłem w jej ustach, trzymałem go jeszcze chwile , pani Klaudia zaczęła się lekko krztusić wyjąłem ptaka a z jej ust wylało się trochę spermy. Wstała, wyjęła z torebki chusteczkę, wytarła twarz, starła z piersi resztki i uśmiechnęła się do mnie. Zaczęła się ubierać, dopiero wtedy zobaczyłem, że na swoją gorącą pupę naciąga tylko spódnicę, że pod białą bluzką nie ma stanika.
Pocałowała mnie w usta i powiedziała - Chemii pouczę cię kiedy indziej.
Wyszła a ja nadal stałem nagi i zdruzgotany faktem, jak przyjemna może być chemia z gorącą mamuśką.

#2
kari45

kari45

    Niezdecydowany

  • Użyszkodnik
  • Pip
  • 1 postów
trochę po puściłeś tu wodze fantazji ale dobrze gratki za b fajne opowiadanie tylko tak dalej




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych