Skocz do zawartości

Zdjęcie

Moja wpadka.



  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1
MałaGosia

MałaGosia

    Niezdecydowany

  • VIP
  • Pip
  • 2 postów
Chciałam Wam opisać jak zaczęła się moja przygoda z seksem i co się póżniej stało... Wybaczcie, jest to moje pierwsze opowiadanie ,jeżeli się spodoba to będzie dalszy ciąg?!Mój pierwszy raz może nie należał do udanych...no ale jakoś chciałam zacząć! Moje koleżanki w wieku 14 lat były już po...a ja nadal nic!
Po wakacjach postanowiłam że zrobię to wreszcie z chłopakiem. Moje zabawy z koleżanką
przestały mi już wystarczać .Na mój debiut wybrałam sobie Mirka...był spokojnym chłopcem, fajnie wyglądał i był dość dobrze zbudowany ,co miało dla mnie znaczenie. Dobrze się
uczył, wiedziałam że on nie będzie się chwalił, pod pozorem nauki, zaczęłam go często
przyjmować w domu i powoli oswajać z tym co niebawem nastąpi! Trwało to kilka tygodni, nie
chciałam go spłoszyć, tylko powoli uwodziłam i zaznajamiałam ze swoim ciałem. Był pojętny, po
kilku spotkaniach palcem robił mi doskonale! Byłam coraz bardziej napalona...całowaliśmy się, a
ja rączką w jego spodniach doprowadzałam go do wzwodu. Mirek w tym samym czasie pieścił
rękoma na przemian moje piersi i krocze! Och... było fantastycznie! Coraz mocniej ...ach! Nieraz już chciałam żeby go wreszcie dosiąść...ale niebyło ku temu warunków...Szkoda...Nie mogłam
dłużej wytrzymać, z każdym spotkaniem miałam coraz większą ochotę aby go poczuć w sobie!
Mama rzadko kiedy wychodzi z domu, nie mogłam utrafić na jej nieobecność, chociaż nigdy nie
wchodziła do pokoju kiedy przyjmowałam Mirka, to bałam sie strasznie! Pożądanie jednak wzięło
górę nad strachem! Na moje 16 urodziny postanowiłam że zrobię sobie tym prezent. Będę się
stosunkowała z chłopakiem i kropka. Kiedy Mirek przyszedł ,od razu przystąpiłam do dzieła...
Doprowadziłam go rączką do wzwodu, a potem na stojąco próbowałam go wprowadzić! Niestety
mimo silnych starań z mojej strony okazało się to niemożliwe. Na nogach miałam rajstopy które
skutecznie ograniczyły mi możliwość rozszerzenia. Mimo że opuściłam je do kolan, nie mógł
wejść...Miałam łzy w oczach...tak go pragnęłam! Był listopad, nie mogłam ich ściągnąć tak
po prostu, Mama nie może sie domyślić co kombinujemy. Gołe nóżki wykluczone! Staliśmy więc
tak usiłując coś zdziałać...Mirek pocierał penisem mój wilgotny srom , usiłując go wpychać! Ja
próbowałam mu pomóc, jedną ręką trzymałam Mirka za szyję aby się nie wywrócić ,drugą
przytrzymywałam spódnicę która ciągle opadała, a moimi silnymi udami rozciągałam gumę rajtek, miałam cichą nadzieję że pęknie! Niestety tym razem byłam bezsilna, moje próby
nadaremne. Zagłębił się tylko trochę...spora jego część wystawała na zewnątrz! Mimo to
poczułam ogromny orgazm...chyba ze strachu? On też doszedł i wywalił całą zawartość pomiędzy
moje uda! Moje silne nogi z których byłam taka dumna ,były jak z galarety ,cała
drżałam, opadłam jak kukła na wersalkę. Miałam wypieki, poprawiłam ubranie, zrobiłam to!!!!
Tak więc mogę się kochać!? Mój PIERWSZY! Od tego dnia zaczęłam naprawdę korzystać z uroków seksu ! Szukałam co dzień sposobności aby być z Mirkiem sam na sam....tyle o ile? Przy
każdym następnym spotkaniu próbowaliśmy to robić. Byłam coraz śmielsza...wiedziałam niestety
że do pełni szczęścia muszę mieć tam...gołą! Musiałam coś wymyśleć aby mieć swobodę.
Na początku kiedy nabrałam odwagi, obnażałam jedną nogę...nie było to jednak dobre
rozwiązanie, musiałam się szybko ubrać w razie nadejścia Mamy. Robiliśmy to najczęściej na
krześle, nadziewałam się wtedy na niego. Wkrótce wymyśliłam ze zamiast rajstop, będę zakładać
podkolanówki...no nareszcie moje nogi miały swobodę, mogłam je rozkładać szeroko! Ale to też
miało swój minus, musiałam mieć długą spódnicę(a ja lubię mini!)no i w plenerze było mi zimno
w małą, brrr ...Ale Mirek był zadowolony, lubił patrzeć na moje gołe nóżki i było nam cudownie. I tak mijały dni...Polubiłam stosunkowanie...tak TO nazywaliśmy. Orgazmy były silne, robiłam
to często w domu i plenerze! Kiedy tylko spotykałam się z Mirkiem! Opanowały mnie dzikie
żądze!! Pewnego dnia zwierzyłam się koleżance, choć była o to zazdrosna pokazała mi niezłą
sztuczkę...Wyszła do łazienki, kiedy wróciła poprosiła abym zrobiła jej ręką. Widać było że moje
opowieści zrobiły na niej wrażenie! Czemu nie ? Też miałam ochotę!!! Sięgnęłam ręką pod jej kusą plisowaną spódniczkę...i przeżyłam szok!!!? Natrafiłam palcami na jej zupełnie gołe krocze. Byłam pewna że ma na sobie rajstopy? Jak to możliwe? Marta po prostu zdjęła majtki , a w
rajtkach zrobiła otwór...w sam raz by włożyć tam członka! Rewelacja! Że też na to nie wpadłam!
Mogę teraz bez obawy zakładać krótkie spódniczki a NIKT się nie zorientuje że jestem stale
gotowa! W ten oto prosty sposób pozbyłam się jedynej przeszkody, miałam teraz łatwy
dostęp do mojej szparki! Mirek też był zachwycony moim nowym pomysłem, poza tym że
mogliśmy uprawiać sex w domu, to mogłam też to robić w różnych nietypowych
miejscach! (nie uwierzycie w jakich!?) Miałam teraz cudowne uczucie swobody, kiedy
wiedziałam że podnosząc tylko spódnicę odsłaniam swoje gołe ,wilgotne krocze gotowe na
wszystko! Moja Mama nie domyślała się nawet że spokojna, zapięta pod szyjkę Małgosia, z
pozoru tylko jest całkiem ubrana. Miałam fajne doznania ,kiedy po powrocie ze
szkoły, przebierałam się w rajstopy z dziurką i siadałam do obiadu...czasem też pod obrusem dotykałam się dyskretnie...soki mi leciały na samą myśl...moja goła mała w zetknięciu z
chłodnym krzesłem...cudownie! Byłam tak podniecona że myślałam już tylko o Mirku...żeby
przyszedł i szybko go włożył! Jestem nienasycona, pragnę ogromnego penisa który przebija mnie na wylot... Marzenie w wieku 16 lat? Może tak...ale TO uwielbiam!
Niestety nic co piękne nie trwa wiecznie! Mój sekret że się stosunkuje znał tylko Mirek i
Marta, to ona mi poradziła jak mam to robić...i miała w tym ukryty cel! Była o niego zazdrosna, od
kiedy się z nim kochałam zaniedbywałam nasze dawne zabawy. Dlatego nic nie podejrzewałam
kiedy w któryś dzień przyszła i chciała abyśmy się podotykały, jak dawniej! Żal mi sie jej zrobiło, ja miałam sex prawie na co dzień ...a ona? Pewnie nie miała w sobie takiego penisa...Co mi tam zaczęłyśmy się dotykać jak dawniej...moje piersi, biodra powoli poddawały się jej pieszczotom. Marta była w tym całkiem dobra jak na dziewczynę, jej pocałunki sprawiły że
rozlużniłam się...Marta na stojąco objęła mnie i przytuliła się do mnie, czułam przez
ubranie jej duże piersi (miała większe od moich),rękoma zaczęła wędrować wzdłuż moich ud...powoli ,ale stanowczo dała mi do zrozumienia że chce wsadzić mi tam palec...Chcę tego!
Ach...za moment dotknie mojego sromu, automatycznie zadarłam spódnicę i stanęłam w
rozkroku aby lepiej poczuć...Lubiłam jak mnie tak pieściła! Za moment zagłębi paluszek w
mojej małej...och! Nagle sytuacja zmieniła się diametralnie! Marta wprawnym ruchem przygwożdziła mnie do ściany! Próbowałam ją odepchnąć...ale nie starczyło mi czasu, bo
ona jedną ręką przydusiła moją szyję, a drugą chwyciła z całej siły za moje krocze! Trzy palce
weszły głęboko w moją delikatną szparkę...W pierwszej chwili myślałam że to jakaś gra, nawet
mnie to podnieciło...ale Marta nigdy nie była tak brutalna. AŁŁA ,AŁŁA... zabolało! Byłam
bezbronna, próbowałam wspiąć się na palcach aby móc odbić się od ziemi, ale nie dałam rady!
Marta z palcami w moim kroczu, wyjaśniła mi że jeżeli nie nakłonię Mirka do stosunku z nią ,to
napisze anonim do mojej Mamy ,w którym dokładnie wyjaśni co jej córka robi popołudniami i w jaki sposób!!! Zaniemówiłam z wrażenia... nie wiem czy z bólu czy strachu zaczęłam płakać... To nie niemożliwe? Wszystko co ostatnio wyprawialiśmy z Mirkiem...to koniec? Niemiałam
złudzeń, ona mówiła poważnie! Wiedziałam że muszę się zgodzić, poza tym moja mała bolała
mnie coraz bardziej...Jeszcze trochę i przez tydzień nic tam nie włożę, nie wytrzymam tak długo!
Ze łzami w oczach poprosiłam Martę żeby wyjęła palce i oswobodziła moje krocze! Poczułam
niesamowitą ulgę i osunęłam się po ścianie na podłogę. Ja, która jeszcze niedawno niczego się
nie bałam, leżałam teraz pokonana u jej stóp. Moja mała bolała mnie bardzo, musiała mi ją chyba
bardzo obetrzeć ? W głowie miałam chaos ,muszę jej oddać Mirka...znajdę innego, a jeśli powie
Mamie wszystko przepadło! Na pewno dostanę lanie, a o stosunkach będę mogła zapomnieć na
długo...Marta oznajmiła że mam go przyprowadzić jak najszybciej do niej...Zgodziłam się na
wszystko. Kiedy wyszła ,odetchnęłam...moja Mama też gdzieś wyszła...na szczęście! Byłam okropnie blada i roztrzęsiona ...muszę sobie ulżyć , niewytrzymam ... W pośpiechu zdjęłam rajstopy i z zupełnie gołymi nogami przykucnęłam nad lusterkiem...co będzie, to
będzie!!! Obejrzałam swoją szparkę, była cała czerwona i nabrzmiała! Delikatnie paluszkiem
zaczęłam pocierać łechtaczkę, była taka sucha...Powoli ból przeradzał się w rozkosz! Nadchodził orgazm...moje wybawienie...zapominałam o obtartej małej...patrzyłam na
moje pięknie umięśnione nogi i czułam narastające podniecenie! Nie mogę wytrzymać bez seksu,
co będzie jeśli Marta spełni swoją grożbę? Mama dowie się o moich wyczynach i zakaże mi
chodzenia w spódnicy? To koniec...w spodniach sobie nie poradzę! Nawet ręką miałam
kłopoty, wiem bo próbowałam! Muszę dać Marcie nauczkę! Dalej się pieściłam patrząc na
moje uda w rozkroku...gdyby Marta znalazła się między nimi zgniotłabym ją jak orzech!!!
Chciałam teraz żeby Marta cierpiała, tak jak ja! Musiałam tylko ją zwabić i zaskoczyć !Byłam
pewna swojej przewagi, muszę tylko móc objąć ją nogami...nie ma szans by rozerwała
mój uchwyt! Mirek doświadczył nieraz siły moich ud! Kiedy dochodziłam moje nogi zwierały
się ,tworząc mocną obręcz!!! Mam bardzo dobrze umięśnione nogi, stale je ćwiczę! Mirek kiedy
pierwszy raz go tak objęłam, próbował rękoma poluzować mój chwyt, ale pomimo że włożył w
to całą swoją chłopięcą siłę, nie poradził sobie! Kiedy mam orgazm jestem najsilniejsza. Śmiałam
się , kiedy się miotał próbując rękami rozewrzeć moje uda...tymczasem jego członek wciąż
tkwił we mnie, a moje nogi ani drgnęły! Odczuwałam wtedy silne podniecenie, na samą myśl o
potędze mych ud! To ja go oswabadzałam...dlatego często brał mnie od tyłu, albo na
stojaka! Wolał nie walczyć z moimi nogami, a mnie w każdej pozycji jest dobrze, choć lubię
czasem dać upust zgromadzonej w moich udach energii! Dlatego też byłam pewna że z Martą
sobie poradzę!Muszę walczyć o Mirka,czułabym się żle gdyby po seksie z nią, nie miał na mnie
ochoty.Po ostatnim jej pokazie,niewiedziałam do czego jest zdolna? Na samą myśl o tym co mi
zrobiła robiło mi się gorąco...Ubrałam się i zadzwoniłam do Mirka.Spokojnie poprosiłam o jak najszybsze spotkanie ...ale nie w domu...tylko na łonie natury,w naszym lasku gdzie nieraz mu się oddawałam. Umówię tam też Marte,a kiedy Mirek ją przeleci,będzie osłabiona i
nie zdoła mi sie oprzeć!Bałam się jednak...Chciałam mu wytłumaczyć na spokojnie co musimy zrobić...a przy okazji chciałam się z nim jeszcze dziś pokochać.Moja zabawa ręką za bardzo mi nie pomogła,ale stosunek z moim (jeszcze?) chłopakiem był jakimś rozwiązaniem przed mającymi nastąpić wydarzeniami... Mirek nie mógł niestety przyjść...jaka szkoda...Umówiłam się z nim na drugi dzień w lasku! Kiedy rano przyszedł do szkoły,czekałam w szatni...
Wytłumaczyłam co musi zrobić aby Marta nas nie wydała...był zaskoczony ale zgodził się!
DLA MNIE! Kiedy się trochę ściemniło ,spotkaliśmy się na polance.Marta przyszła ze mną.
Oceniałam ja...za chwilę będzie się kochać z moim chłopakiem! Jest niezła...ubrana była w
wełnianą mini,która podkreślała jej biodra,nogi obleczone w cienkie rajstopy wygladały też
sexy.Mirek przyniósł kalimate i rozłożył jak zawsze na trawie.Wypadało zacząć! Stanęłam z boku...że niby na czatach i obserwowałam całą sytuację...Wytrzymam to...Marta bez słowa
zaczeła się rozbierać ,ściagnęła kurtkę a potem golf.Wariatka nie miała stanika! Jej cycki stały tak chyba z natury? Zazdrościłam jej piersi...ale ja za to miałam ładniejsze nogi...Marta
naprężyła się dumnie i powoli ściągnęła rajtki i majtki równocześnie! Było dość
chłodno a ona została tylko w mini! Szok! Marta,bez zbędnych ceregieli zaczeła
od wzięcia w usta jego członka już stojącego na baczność! Znalam go...był sztywny i ani na chwilę nie powracał do stanu spoczynku! Policzki nadeły się jej jak u dziewczynki, która napchała sobie zbyt wiele cukierków ,wchodził w nią głęboko,aż do gardła.Kiedy tylko wyczuwała że jest na progu wytrysku,wycofywała się i w mgnieniu oka wsuwała go do swej pochwy...była jak w transie...jej pełne piersi podskakiwały kiedy była wypełniona drgawkami
i gorącym falowaniem! Napawała się zwycięstwem,miała w sobie mojego Mirka!Patrzyłam z
zazdrością...powtarzała to w nieskonczoność! Nic dla mnie nie zostawi! Mirek wytrzyma może 4
wytryski, a Marta wydawała się nienasycona! Nie mogłam się temu biernie przyglądać! Powoli
zdjęłam spódnicę i kurtkę ,zostałam tylko w body i grubych bawełnianych rajstopach...
Specjalnie się tak ubrałam! Gdyby Marta jakimś cudem chciała wbić palce w moją
malą,ochronią mnie grube rajtki których napewno nie przebije swoimi paluchami! Podeszłam
cicho do nich i w szerokim rozkroku usadowiłam się za jej plecami.Nie zwracała uwagi zajęta
ssaniem ,kiedy moje nogi oplotły jej nabrzmiałe piersi! To ją zaboli...kiedy ścisnę moje uda!
Spostrzegła niebezpieczeństwo kiedy moje szorstkie rajtki zaczeły ocierać jej stojące wciąż
sutki! Było za póżno...moje wspaniałe nogi zacisneły się calą swą mocą!Miałam tylko jedno
podejście,jeżeli zdoła mnie rozszerzyć-przegrałam! Marta wypuściła z ust penisa i została tak
z otwartymi,nie mogąc złapać oddechu! Próbowała rękami złapac mnie na przemian za
uda,łydki,stopy,miotała się leżąc na mnie plecami,byla juz moja!!! Strasznie się podnieciłam tą sytuacją...szybko mi poszło...była za słaba,tak jak myślałam! Zwarłam uda... Mirek
patrzył na dwie dziewczyny splecione w uścisku, wyglądałyśmy jak zapaśniczki, tylko błotka
brakowało! Marta pojęła w końcu że niema szans, podjęła jeszcze rozpaczliwą próbę
podniesienia się z ziemi,ale jej nogi nie zdołały poradzić sobie z moim cieżarem! Wierzgała
jeszcze przez chwilę,w końcu opadła z sił! Poluzowałam uchwyt, aby mogła oddychać!Błagała
o litość,bolały ją piersi rozgniecione jak placki!Miałam pełną satysfakcje,wiedziałam teraz że ma już jasność kto teraz żądzi i odechce się jej szantażu! Byłam górą...dostała
nauczkę której długo nie zapomni !Puściłam ją...stanęłam i patrzyłam jak pochlipując
rozmasowuje swoje sutki,obciagnęla spódnice i na czworakach szukała swoich majtek.Była
pokonana a ja miałam piekielną ochotę na sex! Przez rajtki dotknęłam krocza...było mokro...naprawdę chciałam poczuć w sobie grubego penisa mojego chłopaka...chcę
stosunku! och! Było ciemno,nie dochodził żaden dżwięk ... Mirek zanurzył swój wzrok w moim
i zrozumiał że byłam gotowa!Przyciagnął mnie do siebie i przycisnął usta do moich,język zagłebił sie w mym gardle,poddawałam się podniecona jego pragnieniem posiadania mnie!
Delikatność jego ruchów ustąpiła miejsca pewnej brutalności...rozpiął haftki od mojego koronkowego body i ściągnął mi sprawnie rajstopy.Nie miałam majtek ...co go wcale nie zaskoczyło! Zmuszona do rozchylenia nóg i pochylenia się do tyłu,czekałam aż jego usta zaczną czerpać z mego golutkiego sromu....WYCIĄGNIJ SIĘ I POZWÓL MI DZIAŁAĆ GOSIU...posłuchałam szcześliwa, z wyprężonymi ledżwiami nad jego brzuchem,bose stopy owinęłam wokół jego talii,słodka niemoc ogarneła moją małą ,podczas gdy on lizał ją cudownie jezykiem...Zalała mnie fala rozkoszy, pragnełam aby wszedł we mnie...skoczyłam gołymi pośladkami na jego brzuch,próbowałam sama wbić się na jego pal! Ale obolały korzeń już się nie poruszał,to Marta go do tego doprowadziła...byłam na nią zła! Co ja z nim teraz pocznę? Był ciepły ,wilgotny...przycisnełam go więc do swego sromu i zaczełam delikatnie ocierać nasze ciała. Niemogłam się nasycić...pomagając sobie ręką pieściłam nim moje wargi mniejsze... och,dochodziłam! Na skraju orgazmu zacisnełam uda...ale Mirek chwycił mnie za kolana i je rozchylił! Nogi mi chrupnęły jak przepoławiany dojrzały owoc...rozległ się mój wrzask ginący w fali bólu i uniesienia....Świadomy tego że już dlużej nie wytrzymam ,położył swą dłoń na moim rozgrzanym sromie...Leżałam z szeroko rozrzuconymi nogami,całe moje podbrzusze było mokre...od nadmiaru moich soków w miejscu gdzie leżałam była spora plama.Kiedy wstałam,lekki zawrót głowy świadczył o tym że tym razem przekroczyłam granice wytrzymałości...prawie cała godzina czystej rozkoszy,minie chyba tydzień zanim powrócę do siebie! Dostanie mi się...było strasznie póżno! Co ja powiem Mamie? Widać było po mnie tym razem że uprawiałam seks, a jak tym razem sie domyśli? Co mi zrobi? Niemam teraz już siły na kolejną walkę...było mi wszystko jedno,dzika rozkosz jakiej zaznałam poskramiając Martę,a potem to jak gwałciłam Mirka zrobiły swoje! Mimo chłodnego wieczoru, bylo mi gorąco, chciałam iść z gołymi nogami do domu,ale Mirek kazał mi ubrać te wstrętne grube rajtki które znalazł jakimś cudem w trawie...BAŁ SIĘ JEDNAK O MNIE,ZALEŻAŁO MU... CDN.

#2
phost

phost

    Amator

  • VIP
  • PipPipPip
  • 45 postów
  • Gender:Male
  • Location:Everywere
Całkiem ciekawe ;) Czekamy na ciąg dalszy :)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych