Skocz do zawartości

Zdjęcie

Siostra cz.1



  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1
mazi05

mazi05

    Podglądacz

  • Użyszkodnik
  • PipPip
  • 22 postów
- Nudy, nudy, nudy i jeszcze raz nudy! Czy doprawdy o tej godzinie nie można obejrzeć nic porządnego w telewizji!? - Narzekał Michał. Jednak to nie programy telewizyjne tak błyskawicznie wyprowadziły go z równowagi. Coraz bardziej świadom własnej irytacji, od dobrych paru minut nerwowo stukał palcami o oparcie kanapy, jednocześnie rytmicznie przełączając kanały, na żadnym nie skupiając uwagi nawet na sekundę.
O nie, oszukiwanie się nie było w jego stylu.
Energicznie podniósł się i szybkim zdecydowanym krokiem ruszył schodami na górę swojego mieszkania.

Przystanął pod pierwszymi drzwiami z prawej strony niedługiego korytarza.
Nie musiał nawet podsłuchiwać, co się za nimi dzieje. Głośna dzika muzyka wyrywała się każdą możliwą szczeliną.
- I co teraz? – Zapytał sam siebie. Nagle pewność siebie go opuściła. Zagryzł wargę, jak zwykł był to robić od niepamiętnych czasów i począł się zastanawiać.

Miał 22 lata i w miarę ustabilizowane życie. Po dwuletnim wyjeździe do Anglii, podczas którego udało mu się zaoszczędzić niezłą sumę pieniędzy, wrócił do swojego rodzimego miasta-Warszawy. Wynajął dwupiętrowy apartament na Hożej i spędzał dnie na tym, na co mu akurat przychodziła ochota. Stać go było na to. Po to przecież tak ciężko pracował.
Chciał odpocząć, zapomnieć.

Jego radość jednak nie trwała długo, okazało się, bowiem, że podczas jego nieobecności w kraju, zmarła jego ciotka. Kobieta, która, pomimo iż nie była darzona przez niego sympatią, odgrywała w jego życiu istotną rolę. Mianowicie opiekowała się jego młodszą siostrą, nad którą pieczę musiał sprawować teraz on sam. Siostrą, o której starał się zapomnieć przez te dwa lata wyjazdu.

Marta od zawsze była jego słabością, czego nigdy nie rozumiał.
W przedszkolu mógł się bawić z każdą koleżanką, jednak to zawsze spędzanie czasu z siostrzyczką dawało mu najwięcej satysfakcji. Jej szczery uśmiech rozbrajał go od małego. Wtedy, nie widział w tym jeszcze nic złego. Gorsze miało dopiero nastąpić.
Nie rozumiał swoich kolegów z podstawówki, którzy uganiali się za dziewczynami. Nie chodziło o to, że czuł się dojrzalszy. Jego one po prostu nie interesowały. Ot było do kogo zagadać. Nic więcej. A Marta... Z nią mógł robić wszystko. Nigdy mu się nie nudziła. Jedzenie przy niej było smaczniejsze, niebo bardziej błękitne, a deszcz cieplejszy.
Pewnego sobotniego dnia, gdy rodzice wieczorem wybrali się na kolację, Michał siedział odrabiając lekcje. Nie mógł się skupić. W uszach wciąż słyszał prośby rodziców

- Michałku, pamiętaj by pilnować siostry!
W momencie gdy zastanawiał się czy aby nie pójść i nie sprawdzić co robi, ona go wyręczyła. Wkroczyła dumnie do pokoju niosąc ze sobą jakąś gazetę.
Oczy jej się przy tym świeciły niesamowicie. Wyglądała... Urzekająco, jeżeli można tak określić dziewięciolatkę. Michał z pewnością mógł.
Podeszła do niego i ostentacyjnie rozłożyła przed nim gazetę.
Zaniemówił.
- co to ma być? – zapytał cicho.

Z gazety wyzywającym wzrokiem spoglądała na niego niesamowicie chuda blondynka.
Nic by nie było w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że nie dość, iż była naga, to jeszcze miała rozłożone nogi. Szeroko, bardzo szeroko.
- Czemu ona wkłada tam sobie palec? – niewinnie zapytała siostra.
- Wiesz...
- Tak?
- Ja nie wiem – skłamał. Jak mógł nie wiedzieć, koledzy cichaczem wciąż przynosili świerszczyki do szkoły bez przerwy plotkując o igraszkach dziewczyn. Jednak jego to nie interesowało. Żadna go nie interesowała. Żadna w „tym” sensie.
- Marta, naprawdę... Idź odłóż to skąd to wzięłaś i nie przynoś mi tego więcej. Bardzo Cię proszę.

Zachowywał się bardzo dojrzale jak na swoje 12 lat. Tak go wychowali rodzice, za co, nie ukrywając, był im bardzo wdzięczny w późniejszych latach.
Siostra szybko zabrała gazetę poczym wyszła w pośpiechu.
Nie minęła minuta, gdy wróciła.
Całkiem naga usiadła na podłodze rozkładając nogi jak na zdjęciu, które wcześniej widziała.

Michał nie zdążył nawet nic powiedzieć, gdy raptownie wsunęła palec w swoją nagą cipkę.
- O Boże...-Wyjęczał Michał, a następnie wybiegł z pokoju z impetem wpadając do łazienki. Gdy upewnił się, że drzwi są zamknięte, rozpiął rozporek i zsunął majtki. Po raz pierwszy mu stanął. I to jak. Nie wiedział, co ma ze sobą zrobić, czuł tak niesamowite podniecenie... Podniecenie, które po dziś dzień dawało mu się we znaki myśląc o siostrze.
Wiedział, że to jest chore, niedopuszczalne, potępiane przez kościół i znakomitą większość społeczeństwa. Nic jednak nie mógł poradzić, pragnął jej i tylko jej.
Jedynej Marty.

A teraz. Jako pełnoletnia dziewczyna była jeszcze piękniejsza, średniego wzrostu o ciemnych brązowych włosach, które rozjaśniały jaśniejsze pasemka. Zgrabna, z okrągłą pupcią i piersiami w rozmiarze dużego B... Zabawiała się pewnie ze swoim chłopakiem.
- Szlag by to! – Zaklął. Nie chciał słyszeć muzyki, chciał wiedzieć, co robią. Nie mógł ścierpieć myśli, ze inny jej dotyka. Tyle lat się męczył, powstrzymując się jak tylko się dało, by nie odkryć się przed nikim ze swoimi prawdziwymi uczuciami.

A teraz znowu razem mieszkają. Na dodatek są jedynymi lokatorami.
Michał wiedział, że musi się powstrzymywać od wszelkich działań, jednak było mu coraz trudniej. Brak orgazmów dawał mu się we znaki.
W Anglii owszem, przespał się z paroma dziewczynami. Musiał, by nie zwariować z rozsadzającego go od środka podniecenia. Zamykając oczy, wyobrażał sobie, że jest z siostrą...
A ona teraz była z innym.
Z rozmyślań wyrwał go głośny dźwięk, jaki wydają ciężkie spadające przedmioty.
Nagle wszystko ucichło.
- Sylwek, proszę... Nie chce tutaj... – słyszał strzępki rozmowy
- Proszę... Sylwek... Proszę, nie! – jej nalegania stawały się coraz głośniejsze oraz bardziej stanowcze.

Bez zastanowienia wkroczył do pokoju.
Poczerwieniał na twarzy. Nie mógł uwierzyć w to, co widzi. Jego siostra leżała przywiązana na łóżku. Ręce i nogi miała przywiązane do rogów łóżka, a ten drań siedział obok z rozpiętym rozporkiem i ją rozbierał.
Wkurwił się. Och, jak on się wkurwił. Wycharczał w kierunku chłopaka niezrozumiale słowa, poczym gwałtownie łapiąc go za fraki wyciągnął z pokoju i zepchnął na dół po schodach.
- Wyluzuj, sama chciała się zabawić! – Usłyszał.
- Że co proszę? – Zapytał groźnie
- Mówię kolego, ze ona lubi takie zabawy, udaje taką niewinną.
Zacisnął pięści i zszedł do niego na dół.
- Zabieraj się stąd gnoju. – Nie zdołał powiedzieć nic więcej. Starał się być opanowany, bał się, że jak straci panowanie nad sobą robi chłopakowi krzywdę.
Ten szybko się pozbierał i z krzywą miną wyszedł trzaskając drzwiami, mrucząc coś pod nosem.

Szybkim krokiem ruszył na górę zatrzymując się przed otwartymi drzwiami.
- Cholera, znowu się wpakowałem – pomyślał.
Łóżko stało naprzeciwko drzwi. Marta leżała w podciągniętej do góry czarnej krótkiej spódnicy i rozpiętej białej bluzce, odsłaniającej czarny, bardzo przezroczysty stanik.
- Poradzisz sobie sama, czy Ci pomóc? – Musiał zapytać, wstydził się podejść. Widział łzy na policzkach siostry, nie chciał jej dodatkowo stresować, poza tym... mógł nie wytrzymać. Nabrzmiały penis od dobrych paru minut rozrywał mu spodnie.
Siostra szarpała rękoma, próbując się wyswobodzić, co nie dość, że nie dało efektu, to spowodowało że bluzka jeszcze bardziej odsłoniła jej staniczek.
- Nie dam rady... Michał, przepraszam – wyjąkała – proszę, miejmy to za sobą.

Niepewnym krokiem ruszył w stronę łóżka. Z każdą chwilą widział ją coraz dokładniej, każdy szczegół jej ciała. Jej równo przycięte paznokcie u rąk, srebrne kolczyki w kształcie róży.. Jej różowe sterczące sutki prześwitujące przez czarny delikatny materiał.
- Marta...
Stanął przy samym łóżku, spoglądając na siostrę. Mimowolnie jego wzrok powędrował ku spódnicy...
- Boże, Marta...- Szeptał wpatrując się w nią, po prostu nie mógł się powstrzymać.
- Michał nie patrz się tak na mnie!
- Jesteś taka piękna. Zawsze byłaś. Przepraszam, że Ci to mówię w takim momencie, po prostu dłużej nie dam rady tego ukrywać – wyznał. Sięgnął w kierunku sznurka przywiązanego do kostki dziewczyny, gdy nagle jego wzrok utkwił w jednym punkcie.
Nie miała majtek. Niewyraźnie widać było jej wystającą spod podciągniętej spódnicy cipkę.
Nigdy nie czuł takiego podniecenia, nie mogąc wytrzymał złapał się za penisa przez spodnie i mocno ścisnął.

- Michał! – Krzyknęła zdezorientowana.
- Marta, przepraszam, nie daję już rady, błagam wybacz mi.
Nie myślał już co robi, wszystko wykonywał pobudzany dzikim, niepohamowanym popędem. Gdy podciągnął jej spódniczkę jeszcze wyżej, jego oczom ukazała się gładziutka cipeczka, z krótko przyciętym trójkącikiem na wzgórku.
- O kurwa... – wyjęczał
- Michał, proszę... co Ty robisz, opanuj się... Braciszku, co się z Tobą stało??
- Nic już nie mów, błagam. Niech Bóg mi wybaczy, bo pragnę Ciebie i tylko Ciebie, jesteś dla mnie najpiękniejsza, tylko Ty. Tylko Ciebie kocham, naprawdę.. kocham Cię jak kobietę i już nie mogę wytrzymać dusząc to w sobie.- mówił rozsznurowując supły wokół jej kostek. Gdy już ją całkowicie uwolnił zatrzymał się na chwilę...
- Wyjdź, jeżeli nie chcesz... – ściskał pięści tak, że mu pobielały kłykcie.

Marta nic nie odpowiedziała, podniosła się tylko i przytuliła do niego.
- Nawet nie wiesz, jak bardzo i ja Ciebie pragnę... – wyszeptała mu do ucha.
Więcej nie było mu trzeba, sprawnym ruchem ułożył ją z powrotem na łóżku, tak, że leżała na plecach, poczym usadowił się między jej nogami, jedną ręką masując jej cipkę, a drugą rozpinając rozporek.
- Boże, jesteś taka wilgotna! – powiedział – i masz zajebiste różowiutkie wargi – dodał w myślach. Ściskał je lekko między paluszkami, rozprowadzając na nich śluz z jej dziewiczej cipeczki, by potem ostro włożyć do połowy palec wskazujący.
- Aaaachhh – zajęczała głośno – Michał!

Pobudzony jeszcze bardziej zaczął wsuwać i wysuwać palec, za każdym razem siostra wyginała się na łóżku coraz bardziej. Nie dam dłużej rady – pomyślał, poczym złapał siostrę za biodra i lekko unosząc je do góry zbliżył twarz do jej krocza. Przez chwile podziwiał jej nietkniętą cipkę, by następnie mocno się przyssać do jej warg i łechtaczki na zmianę. Marta jęczała już tak głośno, że od samych dźwięków mógł się spuścić dziesięć razy. Pieścił językiem jej dziurkę... Coraz głębiej i głębiej... Starał się napawać nią tak długo jak się dało, jej zapach doprowadzał go do obłędu. PO chwili poczuł jak siostra zaczyna poruszać biodrami, lekko kołysząc je ku górze i dołowi na zmianę.
Podniósł się, złapał ją za nogi unosząc do góry. Nie wiedział, od której pozycji zacząć. Nie wiedział nic. Jej boskie rozpalone ciało było do jego dyspozycji całkowicie.

- Wejdź we mnie – wyszeptała patrząc na niego spod przymrużonych powiek
Zadarł jej nogi jeszcze wyżej, by po chwili lekko wsunąć główkę swojego 21cm penisa do jej mokrej cipeczki. Nie myślał o zabezpieczeniu, nic go to nie obchodziło. Chcę ją rżnąć przez całą noc, pomyślał, wsuwając w nią twardego penisa ostro po same jądra i wsłuchując się w jej ostry krzyk bólu pomieszanego z nieziemską przyjemnością...

Cdn.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych